O mnie

Moje zdjęcie
kuchnia i fotografia razem ? Zostawić czy rozdzielić ?
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą śniadanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą śniadanie. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 20 listopada 2014

Jajecznica z kurkami. Ha! Majstersztyk !


Nooo, taaaaak . 
Jak się ma kury ( zielonononóżka kuropatwiana ) to i jajecznica z rana robi się niejako sama.

Jajecznicę każdy robi, każdy jadł, aleeeeeeee 
Kurki są ..... no są ....... takie aromatyczne ...... że .... nie wiem co. :))))))))))))
Wprawdzie teraz nie sezon, a i kurki od kilku lat nie schodzą z ceny - drogi interes, chyba , że las za domem :))))

No dooobraaaa. walimy schemacik.

Tłuszcz do smażenia : do wyboru:
  • masło
  • smalec
  • olej
  • olej kokosowy ( ostatnio głośno o nim )
Każdy lubi inaczej , ja natomiast zakodowany mam z dzieciństwa smak jajecznicy na swojskim smalcu ze skwarkami, lub na boczku , ale nie tym razem tutaj kurki dają aromat , więc żadne smalce, tudzież boczki,szynki.  
MASŁO LUB OLEJ KOKOSOWY.
Olej kokosowy jest najbardziej neutralny , a masło (jeśli nie przypalimy ) też jest dobrym rozwiązaniem.
No to nie przedłużajmy.

Roztapiamy tłuszcz , wedle uznania. U mnie to było tym razem masło.

Potem ..... magia ........pokrojone kurki , bo były różnej wielkości.
NA PATENIĘ. ( trochę to brzmi jak wyrok, przepraszam was - kurki )
Podsmażamy kurki , załóżmy, że na masełku.
Oczywiście "puszczą" wodę , wodę odparowujemy, grzybki można posolic i popieprzyc.



Następnie ostrożnie wbijamy jajka , żeby żółtka pozostały całe ( piękny widok, nie ?  )
Moim sposobem na jajecznicę jest ścięcie samych białek - ostrożnie mieszając , żeby jak najmniej "szkód"  zrobic z żółtkami.




Gdy białko jest ścięte całkowicie , pozwalam rozlac się żółtkom na patelni i takie rozlane mieszam ze ściętym białkiem. 
Oczywiście sól i pieprz do smaku.

Smacznego !!







środa, 19 listopada 2014

Jajecznica z brokułami.



Hm , obrazek chyba już wszystko powiedział ?

Składniki na jajecznicę ? Hm.
Może by tak jajka na początek ?
Załóżmy, że 3szt / osobę ( najlepiej od kurki zielononóżki kuropatwianej )
Sól, pieprz ewentualnie do smaku.
Masło jeśli jajecznica na maśle ( ta niezdrowa ), lub olej kokosowy jak ma byc zdrowsza :)

Na początek roztapiamy wybrany tłuszcz ( masło lub olej kokosowy, lub smalec jak kto woli )
Obsmażamy rozdrobione brokuły ( tak sobie pomyślałem , że można by je wcześniej z 5 minut na parze potrzymac , a tak były chrupiące, na wpół surowe. )

Następnie wbijamy jajka ( niektórzy miksują jajka przed smażeniem ) ja wbijam całe, delikatnie mieszając - pozwalamy aby białko się ścięło, a żółtka pozostały całe,  solimy oczywiście jajecznicę do smaku.

Gdy białka są całkowicie ścięte , pozwalamy aby żółtka rozlały się po patelni , mieszamy je z wszystkim co mamy na patelni i w zależności od upodobania ścinamy je w stopniu, który nam najbardziej odpowiada.

Ja lubię tak jak widac na załączonym obrazku.

Smacznego kolorowego śniadanka.

poniedziałek, 20 lutego 2012

W niedzielę kiełbasą się dzielę. Smażona z cebulą.


 W tygodniu to by mi się nie chciało, zresztą i tak każdy w domu wstaje o innej porze i nie ma możliwości zjeść wspólnego śniadania. NIEDZIELA to co innego - można poczekać na resztę bandy, aż dojdą do siebie.
A w międzyczasie  my torturujemy ich zapachami z kuchni.
Udręczeni zapachami , chcąc niechcąc muszą się pojawić, wtedy rozszerzają się im zaspane oczy i mówią : mmmm  kiełbaski , a dla mnie też usmażyliście ? No i się zaczyna poranne mlaskanie.

Danie proste jak dupa węża  jak to mówią.


Kładziemy kiełbachy na blachy ,  mała łyżeczka smalcu (później wypłynie truszcz z kiełbas - to wystarczy )
 i na raczej mocnym ogniu obsmażamy je z obu stron , póżniej zmniejszam ogień .





Na początku dość często zmieniam strony smażonych kiełbasek -
pozwala to kontrolować stopien ich przypieczenia . Po każdym przełożeniu kiełbasek na drugą stronę  nakłuwam widelcem w kilku
miejscach stronę która była smażona - powoduje to wyciek tłuszczu - kiełbasy są mniej tłuste (zawsze coś).



W międzyczasie przygotowałem sobie cebulę - pokroiłem w piórka.




W momencie kiedy  kiełbasa jest już w miarę dobrze wysmażona wrzucam na nią cebulę, próbuję ją poupychać w wolne miejsca , tak żeby jak najwięcej cebuli mogło się smażyć na tłuszczu, kilka razy ją mieszam aż nabierze koloru , który mi odpowiada - wasz wybór czy lubicie cebulę mocno przypaloną , czy tylko zeszkloną.









No i teraz na talerzyki, chrzan , musztarda, ketchup, czy inne wynalazki przemysłu spożywczego i do roboty - ruszać buziami. Do popicia herbata z cipitryną i raj na ziemi.
SMACZNEGO !!